To mój pierwszy post po bardzo długiej nieobecności na tym forum (chodzi o forum RRR- przyp. red). Chciałem napisać o tym, jak wielkie podziały są w świecie rasta i szerzej w sferze muzyki reggae. Jest na przykład taka strona, zielone mity, która w raczej psychodelicznym świetle przedstawia działanie marihuany. Sądzę że jest ona robiona przez osoby ze środowiska reggae- na ten stronie jest odnośnik do zespołu Maleo Reggae Rockers, który gra reggae chrześcijańskie.
Nie podoba mi się to- ja na tych ludzi nie pluję, nie obrażam ich. Nie podoba mi się ze ktoś wzoruje się swoją muzyką na kulturze którą stworzyli ludzie palący marihuanę i jednocześnie odcina ten jej korzeń. Ci ludzie mają do tego prawo, ja mam prawo ich za to potępić. Różni rodzice wchodzą na tą stronę, czytają zawarte tam informacje i boją się o swoje dzieci. Zgadza się- z marihuaną można przesadzić, ale nie demonizowałbym i nie przekreślał tej substancji. Ma ona ogromne właściwości pozytywne, zdejmuje jakby wełnę z oczu, pozwala myśleć głębiej i bardziej się skupiać na analizowaniu tego co chcemy odkryć. Ja lubię pisać teksty po spaleniu marihuany. Nie mówię jednak że jest 100-procentowo bezpieczna- po prostu trzeba wiedzieć jak z niej korzystać.
Nie rozumiem co jest takiego złego w wierze rasta, że nawet ludzie którzy przez wiele lat słuchają reggae, rzadko się z tym identyfikują. Ja na początku rasta traktowałem z przymrużeniem oka, potem się nieco tą całą filozofią zainteresowałem i wcale tego nie żałuję. My rasta nie mamy się czego wstydzić. Ta wiara nie jest ni dla czarnych, ani dla białych czy żółtych- ona po prostu jest dla ludzi, dla których kolor skóry nie ma znaczenia.
Jest mi przykro że rasta w Polsce jest tak niezintegrowane. Nie chodzi mi o to aby każdy mówił i myślał tak samo. Ale sądzę że my, rasta, powinniśmy się spotykać, chociażby po to by być bardziej pewni naszych częściowo wspólnych przekonań. Ja w zeszłym roku spędziłem Nyahbinghi z moimi przyjaciółmi rasta z mojego rodzinnego miasta. Patrzcie jak w Niemczech to zorganizowano
http://www.rastafari.de/wiki/index.php/Gathering
Nadsyłajcie swoje prace o rasta! Jedna z prac mojego kolegi, dość ogólna, ale może być ciekawa:
„Rastafarianie”- muzyczne subkultury XX wieku
Jedną z nierozerwalnych i integralnych cech ruchu Rastafari, rastafarianizmu, czy tez subkultury Rastafari jest związek z kontynentem afrykańskim. Błędnym jest pogląd iż subkultura ma tylko i wyłącznie jamajski rodowód. Należy zaznaczyć, że Rastafari w porównaniu do innych subkultur i ruchów ma silne wątki religijne i wręcz w pewnym sensie jest nie tyle wiarą co drogą życia. Sami Rasta mówią o nim jako „spiritual consciousness”, czyli „duchowa świadomość”.
Rasta jest silnie związane z Afryką, właśnie tam nalezy upatrywać korzeni tej kultury i subkultury. Rasta jako subkultura rozwinęła się i rozwija głownie na Jamajce. Jamajka, jako wyspa odkryta została jeszcze za czasów Krzysztofa Kolumba i przez jego samego nazwana Santiago. Jako pierwsza została skolonizowana przez Hiszpanów roku 1494. Natomiast już w roku 1655 w ciągu zaledwie kilkunastu dni zajęły tą wyspę flota i wojsko angielskie. Od tamtego czasu Jamajka niejako zostaje pod władaniem Wielkiej Brytanii. Uzyskuje w roku 1962 niepodległość i zostaje oficjalnie przyjęta do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Na jej czele stoi królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II, jednakże sama Jamajka jest reprezentowana przez generalnego gubernatora.
Przyjrzyjmy się zatem samemu nurtowi Rasta. Jak wspomniane było wcześniej subkultura Rasta nierozerwalnie związana jest z Afryką, ponieważ większość niewolników przesiedlonych na Jamajkę pochodziła z Afryki, głównie z Afryki Środkowej. Dlatego też tak wiele dzisiaj kultura ta czerpie z kultury kontynentu Afrykańskiego.
Jednym z współtwórców kultury Rastafari był Marcus Garvey. Urodzony na Jamajce duchowny, który walczył za równouprawnieniem Afroamerykanów między innymi w Stanach Zjednoczonych, to on pierwszy stworzył podstawowe elementy i prawdy całego nurtu Rasta. Garvey jako pierwszy mówił o tym by powrócić do korzeni, do kultury przodków. Często podróżował właśnie do Afryki, podczas jednej z wizyt poznał tam Ras Tafariego jeszcze zanim na dobre nie zasiadł na tronie etiopskim.
Od imienia przywódcy etiopskiego Ras Tafari Makonenna wzięła się sama nazwa tego nurtu. Po wybraniu Ras Tafariego na tron Cesarstwa Etiopii przyjął on imię Haile Selassie I, Wybraniec Boży, Zwycięski Lew Plemienia Judy. Jak sami Rasta twierdzą był ostatnim panującym z potomków linii biblijnego króla Dawida. Obecnie Haile Selassie jest uważany przez Rasta jako symbol ich kultury.
Co więcej, część z nich uznaje że jest mesjaszem biblijnym, który ma przynieść boży ład na Ziemi. To właśnie dzięki niemu ma zapanować pokój. Zaprowadzi ich Zionu (Syjonu) - Ziemi Obiecanej, czyli Etiopii. Miało to przynieść uwolnienie się z niewoli, takim zniewoleniem dla nich był niewątpliwie rasizm. Cesarz Haile Selassie głosił, że pokój na świecie zapanuje wtedy, gdy kolor ludzkiej skóry nie będzie miał większego znaczenia niż kolor oczu.
Etiopscy członkowie Rastafari z jednej strony wywodzą się od falaszy, czyli czarnoskórych wyznawców judaizmu, którzy żyli i mieszkali w pewnej izolacji i odosobnieniu od reszty Żydów. Z drugiej zaś część rasta szczególnie z Etiopii i z Jamajki uważają, że ruch ten i przede wszystkim religia jest kościołem wschodnio-chrześcijańskim. W USA natomiast niektórzy rastafarianie uważają widzą swój ruch jako protestancki, z kolei jeszcze inni ze są katolikami, ale nieuznającymi autorytetu samego Watykanu i Rzymu.
Podobieństwa w kultywowaniu religii rasta w szczególności na Jamajce i w Etiopii są zasięgnięte z judaizmu, a częściowo z chrześcijaństwa etiopskiego (Kościoła Koptyjskiego). Jednym ze znaczących elementów religijnych jest kult animistyczny oraz niektóre wierzenia hinduskie. Wszystkie te elementy życia i kultury zostały przeniesione na wyspę Jamajkę przez niewolników, którzy byli sprowadzani na różne plantacje i uprawy. Na podstawie takiej różnorodności powstała całkiem nowa kultura i religia.
Gdy mówi się o rasta pojawiają się terminy kluczowe dla tego ruchu choćby pojęcia Zionu (Syjonu) i Babilonu. Pierwsze z nich oznacza dla rastafarian Ziemię Obiecaną. Kraj obiecany przez samego Boga, Stwórcy (Jah) dla narodu wybranego. Dla rasta taką ziemią obiecaną jest Afryka. Drugim natomiast pojęciem jest „Babilon”, w ideologii rasta kojarzony z zepsuciem, upadkiem zasad moralnych, wyzyskiem, niesprawiedliwością.
W Piśmie Świętym miasto Babilon zostało ukazane, jako miejsce, w którym pieniądz stoi najwyżej w hierarchii wartości mieszkańców, w którym panuje wszechogarniający wyzysk i chęć posiadania. Właśnie to spowodowało, że Babilon upadł. Dlatego też dla wielu rastafarian Babilon to ucieleśnienie wszelkiego zła tego świata, symbol upadku zasad moralnych i wszechogarniającej pogoni za dobrami materialnymi.
Nie można mówić o rasta, nie wspominając o muzyce, bo jednak ona stanowi główny nośnik przesłania, filozofii rasta. To właśnie muzyka staje się jej nieodzownym elementem, a dla niektórych nawet samą filozofią. I znów jak w przypadku samej ideologii i religii, sama muzyka silnie odzwierciedla korzenie afrykańskie i staje się też jej wzorcem.
Muzyka afrykańska charakteryzuje się m.in. wykorzystaniem bębnów, stąd właśnie tradycja zwana „nyabinghi”, religijny rytuał rasta, którego głównym elementem właśnie stanowił transowy rytm bębnów, przy którym odprawiano modły i nabożeństwa.
Muzyka, która obecnie najbardziej kojarzy się z kulturą Rastafari to muzyka reggae. Muzyka ta łączy w sobie nie tylko odniesienia do muzyki afrykańskiej. Reggae jest połączeniem wielu odmian muzycznych oraz kulturowych. Odniesienia i wpływy są różnorodne: od Ameryki Południowej – samba, rumba, salsa, poprzez indyjskie raga, ale również soca, ska, calypso, blues, rocksteady, manto i inne brzmienia karaibskie. Generalnie muzyka reggae przechodziła różne stadia ewolucji. Początkowo było to nyabinghi, później mento, aż do ska i rockstady.
Co oznacza słowo reggae? Podawane są różne wersje znaczeń tego słowa. Jedne mówią o tym ze jest to muzyka tworzona „dla króla” i z myślą o nim, czyli o Bogu. Inne natomiast źródła podają ze słowo to wywodzi się od słowa regga odwołujących się od jednego plemion, czy też streggae oznaczające w jamajskim slangu prostytutkę.
Jednakże jak byśmy nie nazywali i dodawali znaczeń tej muzyce chodzi o jej rytm i nowatorskie brzmienie. Sama muzyka rozwinęła się na Jamajce w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych na ulicach Kingston. Działały tam rożne soundsystemy, które różniły się bardzo od obecnych. Byli to ludzie, którzy dysponowali zasobami płyt, mieli przenośny sprzęt potrzebny do odtwarzania muzyki i mogli puszczać muzykę właśnie na ulicach miast. Były to działania społeczne mające na celu przybliżenie ludziom muzyki z najuboższych środowisk.
Muzyka reggae, nim przeszła ewolucję, różniła się od tej znanej nam teraz. Początkowo na Jamajce dominującymi stylami były blues, rhythm, soul. Wtedy to największym powodzeniem na wyspie cieszyły się między innymi takie zespoły jak The Platters, Fats Domino, The Coasters. W tym miej więcej okresie powstało w pełni profesjonalne studio- założone przez Clementa Dodda „Studio One”. Z czasem zapotrzebowanie na lokalnych artystów zaczęło rosnąć. Poszukiwania coraz to nowego oblicza muzyki i nowych trendów doprowadziła do pojawienia się muzyki ska łączącej w sobie niektóre odmiany muzyczne grane na Jamajce.
Dla rozwoju muzyki na samej Jamajce duży wpływ miał „Festiwal Jamajki” organizowany i wspomagany przez ówczesnego premiera Edwarda Sagę. Dlatego też wraz pojawieniem się festiwalu wzrastało poczucie narodowej dumy i patriotyzmu, ponieważ większość piosenek ukazywanych i prezentowanych miała właśnie mówić o patriotyzmie i o samej Jamajce. Po odzyskaniu przez Jamajkę niepodległości powoli do swojego kraju zaczęli wracać muzycy i artyści, którzy żyli na emigracji. Ludzie ci na nowo zaczęli rozwijać muzykę ska, oprócz tego na samej Jamajce pojawiło się wiele nowych gwiazd, między innymi The Wailing Wailers.
Za sprawą bębniarskich rytmów nyabinghi część lokalnej muzyki związała się ideologicznie z rastafarianizmem i stała się nośnikiem tegoż przekazu i idei płynących z tego przesłania. Wkrótce po tym, jak coraz więcej muzyków zaczęło śmielej wchodzić do studia by eksperymentować z brzmieniem i stylem w muzyce, powstało rockstady. To właśnie w tym gatunku pierwsze numery zawędrowały na wysokie miejsca list przebojów nie tylko na Jamajce, ale między innymi w Wielkiej Brytanii.
W tym samym roku (1967) powstaje pierwszy utwór reggae. W roku 1964 powstaje pierwszy kolektyw Roberta Nesta Marleya – Wailing Wailers, w którego skład wchodziły późniejsze gwiazdy reggae jak Peter Tosh, Bunny Wailers i oczywiście sam Bob Marley.
Jeśli mowa o rozwoju muzyki jamajskiej czy ogólnie rzecz biorąc reggae należy wspomnieć o stylu dub- jest to pochodna reggae w bardziej elektronicznej formie, będącej niejako transową stroną reggae. Technika nagrania dub nie skupia się na oryginalnym utworze, lecz na pewnym jego elemencie. Często dub jest wykorzystywany przez dj-ów do swoich nagrań, podkładów czy linii wokalnej.
Obecnie natomiast pojawił się jeszcze jeden styl odnoszący się do kultury rasta i muzyki reggae: jest to ragga-jungle, które jest czysto elektroniczną forma przekazu i treści rasta. Wzięło się to niejako stąd że w latach dziewięćdziesiątych niektórym Jamajczykom do przekazu ideologii rasta nie wystarczała wolniejsza muzyka reggae, potrzebowali nowych doznań. Jak się mówi teraz, raggajungle jest to odpowiedź Jamajczyków, rastamanów na dźwięki elektroniczne/klubowe grane obecnie. Charakteryzuje się on szybkim elektronicznym bitem, przeplatanym przez wokale i melodię jamajsko-afrykańską.
Gdy mówimy o subkulturze, czy też już o samej kulturze rasta musimy wspomnieć o pewnych istotnych elementach, które są nieodłączne. Mianowicie o pewnych symbolach czy nawet o specyfice języka, który się przewija, gdy mówimy o rasta. Znakiem rozpoznawczym Rasta jest trójkolor. Tymi trzema kolorami są: czerwony, żółty i zielony symbolizujące: krew przelaną za Afrykę (czerwony), piasek, lub też złoto skradzione przez kolonistów (żółty), oraz zielony oznaczający spokojną krainę, jaką jest Afryka. Wszystkie te trzy kolory tworzą flagę Etiopii, ale też wielu innych krajów Afrykańskich mających na swojej fladze właśnie takie barwy. Nie sposób pomijnąć innego symbolu, Lwa z plemienia Judy. Symbolizuje on siłę, moc samego przywódcy Jah oraz samego cesarza Ras Tafariego.
Jeśli się mówi ze każda subkultura ma swój narkotyk, to tym narkotykiem dla rasta będą z pewnością marihuana. Palenie marihuany stało się pewnym aktem a nawet sakramentem życia religijnego. Roślinę ta prawdopodobnie przywieźli na Jamajkę niewolnicy hinduscy. Samo palenie marihuany i jego słuszność próbuje się potwierdzić cytatami i samą biblią. Stosowana jest przy kontemplacji i modlitwie by jak by w pełnej harmonii połączyć się ze stwórcą Jah. To właśnie ona otwiera umysł i skłania do głębokiej refleksji, pozwala dostrzegać rzeczy na pierwszy rzut niedostrzegalne. Rasta wierzą, zatem ze marihuana jest biblijnym „Drzewem Życia”.
Kolejnym elementem rozpoznawczym rastafarian są dredy (dready), są to poskręcane i utapirowane pasma włosów swoim kształcie przypominające pręty. Dredów nie można rozplatać w żaden sposób, jedynym sposobem by się ich pozbyć jest zupełne ich ścięcie. Jakie znaczenie mają dredy? Otóż w wierzeniach, rastafarian dredy przypominają grzywę lwa będącego symbolem rasta. Noszący dredy ma wpłynąć na innych i wywołać lęk, ma różnić się od ludzi żyjących w Babilonie, i ma świadczyć o strachu do samego boga Jah. Fryzura znana jest od tysiącleci, pierwotni ludzie stosowali właśnie tą fryzurę. Oczywiście nie było sposobu na obcięcie włosów, ani na ich uczesanie. Obecnie fryzura znana jest na całym świecie i stosowana w przeróżnych kulturach i zakamarkach naszego globu.
Kultura rasta oddziaływała na różne kraje na świecie, między innymi także w Polsce. Swego czasu nasz kraj był największym zapleczem muzyki reggae po Jamajce i Wielkiej Brytanii. A wszystko zaczęło się w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. W tedy to pierwszym zespołem, w którym przewijała się muzyka jamajska była Brygada Kryzys w składzie której pojawił się Robert Brylewski oraz Tomasz Lipiński, którzy później współtworzyli pierwszy zespół reggae, późniejszą legendę sceny – Izrael.
Prawie wszystkie kapele tworzące w tamtym czasie właśnie ta muzykę wywodziły się ze sceny punk-rocka. Nie było przypadkiem, iż fani szybko zaakceptowali właśnie taką muzykę. Teksty mówiące o Babilonie, jako systemie, który zniewala ludzi i nie pozwala im żyć w wolności, sprawdził się w realiach Polski Ludowej w systemie komunistycznym. Jednakże społeczna popularność tej muzyki nie przekładała się medialnie i była spychana poniekąd na margines, pojawiała się tylko przy festiwalach punkowych.
W późniejszym okresie grupy te miały coraz więcej do powiedzenia i pojawiały się już pierwsze płyty zespołów, na różnych organizowanych festiwalach muzyka reggae miała swój czas, a niekiedy nawet całe dnie, w których twórczość mogła być pokazywana fanom. W latach dziewięćdziesiątych muzyka reggae w Polsce załamała się i stawała się coraz mniej popularna, lecz pod koniec właśnie lat dziewięćdziesiątych przeżywała ponowny rozkwit. Obecnie muzyka reggae przeżywa drugą młodość, i staje się z dnia na dzień coraz bardziej popularna, prezentowana jest nowa jakość zespołów oraz brzmień.
Jeśli patrzy się na różne subkultury, lub na różne modele subkultur z pewnością rastafarianie nie są stricte ruchem młodzieżowym, był to ruch ogólno- społeczny niezależny od wieku i nie tworzyli go tylko zbuntowani młodzi ludzie. Byli to ludzie wywodzący się z klasy robotniczej.
W dzisiejszych czasach muzyka coraz rzadziej kojarzy się z daną subkultura i niekoniecznie wygląd zewnętrzny musi odzwierciedlać to, iż ktoś słucha takiej muzyki na jaką wygląda. Tak samo w przypadku rastafarian niekoniecznie dredy i słuchanie muzyki reggae musi być wyznacznikiem bycia rasta. Tę tezę potwierdza muzyk, piosenkarz Pablopavo ze znanej Warszawskiej formacji reggowej Vavamuffin w piosence Reggaemann śpiewa:
„ Reggaemann wcale nie musi być rastamanem.
Reggaemann powinien po prostu po dobrej stronie stać
Reggaemann wcale nie musi być rastamanem
Spróbuj w Babilonie po ludzkiej stronie trwać...”
[...] Znam wielu takich, którzy z „cesarzem na ustach
robią największe świństwa, największe głupstwa [...]
[...] Tak jak dredy nie uczynią rasta z Ciebie,
Tak Selassie, nie sprawi, że będziesz człowiekiem lepszym[...]
Te słowa i ten tekst potwierdza dwie tezy. Po pierwsze muzyka reggae silnie oddziaływuje na kulturę rasta i jest bardzo silnie z nią związana i nie jest się w stanie oddzielić czy tez odseparować. Zawsze będą odniesienia do złowrogiego Babilonu czy tez samego nurtu rasta, oraz korzeni (roots).
Po drugie jak było wspomniane w teksie ludzie słuchający reggae nie koniecznie muszą się utożsamiać się z całym nurtem rasta. Na twórców którzy naśladują czarnych wykonawców, mówi się jako „wigger” czyli tych co naśladujących we wszystkich aspektach czarnoskórych, począwszy od wyglądu, przez muzykę, po sposób bycia.
Dlatego też niektórzy maja przeświadczenie ze czarny będzie tylko niedoścignionym wzorcem dla białego człowieka. Jak mawiał sam Bob Marley muzyka którą on tworzy nie jest przeznaczona tylko dla czarnych, ale też dla białych. Nie wyznaczał przy tym żadnych podziałów na wiarę czy kolor skóry. Sztandarowym hasłami jakimi się posługiwał Marley były „ One Love” i „ Peace & Love” To właśnie te hasła miały na celu uświadomić, że muzyka tworzona przez niego jest tworzona dla wszystkich i nie będzie żadnych podziałów. Muzyka powinna łączyć, a nie dzielić ludzi, sprawić że ludzie się będą cieszyć, radować. Muzyka powinna dawać pewne wskazówki i obligować do lepszego życia. Odzwierciedleniem takiego przesłania jest właśnie ruch Rastafari

Część rasta je wegańsko. Kuchnia wegańska polega na niejedzeniu mięsa, jajek, nieużywaniu mleka. Do tego w moim przypadku dochodzą rozmaite zakazy i nakazy religijne dla rasta, znane jako
Ital- czyli nie stosuję m.in. soli, rodzynek, białej mąki pszennej, nie jem białego pieczywa, unikam cukru. Niemal nie ma tu dominacji kartofli, chleba. Jest za to quinoa, kus-kus, kasza gryczana, brązowy albo czerwony ryż, jeśli biały to raczej basmati, makarony żytnie dla wegan, placki kukurydziane (enchillades), czasem podpłomyki.
Taka kuchnia sprowadza się do duszenia warzyw- to one są sosami, tą esencją smaku. Bardzo dużo jest tu warzyw strączkowych mających najwięcej białka. Głównym składnikiem jest cieciorka, ciecierzyca, ongiś jeden z podstawowych składników jedzenia dawnych naszych polskich przodków. Oprócz tego różne fasole, sorgo, soczewicę, groszek mrożony, z rzadka soja. Do tego duszone marchewki, buraki, pomidory, oliwki, pieczarki, papryki, brokuły, brukselka, pory, cebule, oberżyny, cukinie, ser tofu. Jest tu zawsze wkrajana jedna lub dwie ostre papryczki. Z kilkunastu warzyw wychodzi wielka patelnia wielowarzywnego ratatuj (ratatoullie).
Weganin musi uważać na odpowiednią ilość białka, szczególnie gdy intensywnie trenuje sport. Czyli je przede wszystkim warzywa strączkowe i ser tofu. Do tego żelazo, głównie z buraków i brokułów. Te warzywa są w zasadzie obowiązkowe.
Wielu potraw ugotować nie mogę. Kupiłem tamarind (takie strąki), ale nie mogę nigdzie znaleźć gorczycy aby przygotować jedną z najpyszniejszych potraw na ziemi jakiej nauczyła mnie "przy kości" hinduska z którą mieszkałem w Anglii.
Gotuję zupy, gęste, raczej takie Eintopfy, jednodaniówki, ostatnio np. z botwinką. Do tego dochodzą sałatki- z sałaty z kiełkami rzodkiewki czy fasoli mung, kawałkami sera tofu, fasolą albo z zielonym groszkiem. Z oliwkami, pomidorami sałatkowymi, różnymi rodzajami sałat- np. listkami buraków, rukolą etc. W zimie jem też orzechy.
Do tego dochodzą owoce- praktycznie wszystkie, choć te egzotyczne w Polsce wciąż są bardzo drogie- ananasy, świeże figi, marakuje- wszystko to jest wciąż kilkakrotnie droższe niż na zachodzie Europy: tu nie ma ananasów za 2 złote ani 4 marakui za funta- jedna marakuja kosztuje aż 8 złoty, ośmiokrotnie więcej! Jest to przykre, bo owoce te są bardzo zdrowe. Piję też sporo lemoniady, po prostu wody zmieszanej z wyciśniętym sokiem z limonek. Jeśli się dziwicie że ktoś kupuje skrzynkę limonek miesięcznie, to ja to robię. Ponadto piję herbaty owocowe. Gdy przejdzecie na weganizm, to nagle dostrzeżenie w sklepach półki pełne dziwnych produktów, nie zawsze droższych, ale przeznaczonych dla nich. Dostrzeżecie w barach wegetariańskich wegańskie ciastka, szarlotki, i pewien wybór wegańskich potraw.Turcy sprzedają w kebabach także falafele- smażone placko-kulki z ciecierzycy. Wegańska wersja kebabu.
Na początku oczywiście było źle, bo nie wiedziałem czym zastępować mięso, ale potem nauczyłem się. Trenuję sport, jestem chyba dość silny, jak to dziś koleżanka powiedziała, napakowany. Mogę zrobić sto pompek na samych rękach, z nogami pionowo wyprostowanymi na ścianie, zresztą tak trenujemy. Na początku, kilka lat temu nie mogłem zrobić ani jednej! Tężyzna fizyczna wg mnie jest efektem ćwiczeń a nie tylko odżywiania. Wegetarianinem a potem weganem jestem w sumie już ponad dekadę. Przyszło to trochę z inną wiarą, a trochę z innymi poglądami na świat. Wegetarianie mówią że dieta wegetariańska zmienia świadomość ludzi. Myślę że sporo w tym prawdy, sam widzę jak bardzo się zmieniłem po zmianie diety.

Nie ma żadnego królestwa Jeshuego! Jest tylko królestwo Jah, tylko ono jedno, bo sam Jeszua mówi tylko o królestwie Jah! Nie dajcie się zwieść.
Mnie się wydaje że wielu ludzi myli Joshuego z Jah, i w ogóle zrobili cały pantenon różnych istot boskich z których ta jedna jest najważniejsza. Takie coś się nazywa w książkach henoteizmem i nie za bardzo jest wiarą w jednego Pana. A rasta wierzą w Niego. Jedynego.

CYTATY
Peace and Love! What is the True Gospel? Why is it not being preached
worldwide likt it should be? The True Gospel is no other but the Kingdom of Jah.
We shall see how important it is from the very Scriptures.
"I marvel that ye are so soon removed from him that called you into the
grace of Yahshua unto another gospel: Which is not another; but there be some
that trouble you, and would pervert the gospel of the Messiah. But though we, or
an angel from heaven, preach any other gospel unto you than that which we have
preached unto you, let him be accursed."(Galatians 1:6)
There are most Christian Churches teaching about a different gospel
from the one Yahshua Ha Mashiach and the Twelve spoke about. The Gospel which
Yahshua taught was about the Kingdom, not about Him alone. It was later on that
the Apostle Paul preached about Yahshua, but He didn't forsake from emphasizing
on the Kingdom of Jah neither. You can read St. Matthew 4:23, 9:35, St. Matthew
24;14, St. Luke 4:18,19, 43,44, St.Luke 9:2,6, Acts 8:12,Acts 19:8, & Acts
28: 23,30,31, for yourselves to learn the Real Gospel which the Messiah came to
teach to the people.
Surely, the Messianic Faith's message has been hindered by satan's
disciples, because they don't want people to accept Jah's Truth. These Gentiles
have truly distorted His words and produced their own ideologies in it, lies, a
gospel about Yahshua only. Messianists (followers of the Messiah, Yahshua)
preach about the Kingdom of Jah, not just Yahshua, for there is only One Gospel
not two.
Truly, satan's false ministers are hindering Jah's Truth like the Bible
show us, & confusing people. Heavenly Father, I pray that your Holy Spirit
will open our eyes to your Truth, & not satan's lies no more. Satan knows
that the Kingdom is the True Gospel. He has transformed his disciples into
modern day Christian ministers making people believe what they say instead of
reading the Bible for themselves. Please do not listen to what I only say but
read the Bible for yourself. May Yah Bless you.
Blessed be the Mighty One and Father of our Saviour Yahshua the Messiah!

Solomon asks for "an understanding heart to judge thy people, that I may
discern between good and bad: for who is able to judge this thy so great a
people?"
Having a personal relationship with God superseded all set moralities,
social structures and communal norms. Social conventions was essentially a
personal aesthetic choice made by individuals.
Rys. Fragment plakatu z filmu "Król Lew"

Jeszua urodził się jako Yahshua Ben Yosef w małym hebrajskim miasteczku Bethlehem (wymawiaj: Betleiem). Imię Yahshua, Jeschua znaczy chwalmy Jah, po polsku Jechoszua. Jego matką była Miriam albo Maria, która była almah (dziewicą) a ojcem przybranym Yosef.
Jeszua był namaszczony przez Pana Najwyższego Jahwe aby być jego własnym synem. Już jako małe dziecko był niezwykle uzdolniony i pełen mądrości, przejawiał niezwykłe umiejętności inspirując nawet kilku wysokich kapłanów i pisarzy w świątyniach. Był także uczony do zawodu cieśli przez swego przybranego ojca, Josefa, który sam był cieślą.
Jak Jeszua dorósł, to porzucił zawód cieśli by stać się ostatecznym posłańcem Jah, jego Ojca. Jego własny kuzyn Johannan porzucił kapłaństwo jakie dał mu jego ojciec Zachariah i sam został posłańcem żyjącym w dzikiej naturze, ucząc o królestwie Jah i kąpiąc, zanurzając ludzi w rzece Jordan. Mówił że zanurza ich w wodzie dla zmiany ich obyczajów, nawrócenia na inną drogę.
Pismo wzmiankuje Jeszuę jak w wieku 12 lat wnioskuje ze starszymi w świątyni a potem nagle pojawia się w wieku 30 lat. Co się stało w ciągu tych 18 lat pomiędzy tymi wydarzeniami? Wielu mówi że wyemigrował wtedy poza Yizrael. Czemu nie? żne hipotezy gdzie byl w tym czasie, por.
http://www.truthbeknown.com/jesus_in_india.htm
Gdy Jeszua wrócił do Yizraela spotkał się ze swoim kuzynem Johannem który nawet rozpowiadał o nim jako o Mesjaszu który ma nadejść.
Fot. Fotografia okładki płyty

Wiecie że słowo chrześcijaństwo pochodzi od greckiego χριστιανους, od Khristos, gr. Χριστός co znaczy namaszczony olejem do namaszczania. A ten olej zawierał kanehbosm, czyli cannabis jak wyjaśnia to lingwistka Sara Benetowa! Przyjmowanie THC przez nacieranie się olejem z cannabis jest najsilniejszym i najzdrowszym sposobem! Ale chrześcijaństwo to nie tylko to.
Exodus 30:22-25 was created from 500 shekels (about 6 kg) of myrrh, half as much
(about 3 kg) of fragrant cinnamon, 250 shekels (about 3 kg) of fragrant cane
(kanehbosm, variously translated as cannabis or calamus), 500 shekels (about
6kg) of cassia, and a hin (about 4 L) of olive oil.
(22) I tak
powiedział Pan do Mojżesza: (23) Weź sobie najlepsze wonności: pięćset syklów
obficie płynącej mirry, połowę tego, to jest dwieście pięćdziesiąt syklów
wonnego cynamonu i tyleż, to jest dwieście pięćdziesiąt syklów kanehbosm
(przetumaczono jako "wonnej trzciny"), (24) wreszcie pięćset syklów kasji,
według wagi przybytku, oraz jeden hin oliwy z oliwek. (25) I uczynisz z tego
święty olej do namaszczania. Będzie to wonna maść, zrobiona tak, jak to robi
sporządzający wonności. Będzie to święty olej do namaszczania.
Among the Hebrews, the act of anointing was significant in consecration
to a holy or sacred use: hence the anointing of the high priest (Exodus 29:29;
Leviticus 4:3) and of the sacred vessels (Exodus 30:26).
Priests and kings In the Hebrew Bible, the High Priest and the king are each sometimes called "the anointed" (Leviticus 4:3, 5, 16; 6:20; Psalms 132:10). Prophets were also anointed (1 Kings 19:16; 1 Chronicles 16:22; Psalms 105:15).
Anointing a king was equivalent to crowning him, in fact in Israel a
crown was not required (1 Samuel 16:13; 2 Samuel 2:4, etc.). Thus David was
anointed as king by the prophet Samuel: Then Samuel took the horn of oil,
and anointed him in the midst of his brethren: and the Spirit of the Lord came
upon David from that day forward. So Samuel rose up, and went to Ramah.—1 Samuel 16:13.
Takie kąpanie się, zanurzanie ludzi w wodzie jest znane jako mikvah (mykwa) i jest stosowane na zakończenie nazireatu, albo jeśli zetknął się z umarłym ciałem, czego nazireat nie dopuszcza. W Judaizmie kobiety po menstruacji też to wykonywały. Wielu też takie coś czyni po nocnej polucji (wylewie nasienia).
OBRAZKI





Yeshuah Ha Mashiah
Kluczową postacią chrześcijańskiego anarchizmu jest Lew Tołstoj (1828-1910) oraz jego książka "Królestwo Boga jest wewnątrz Ciebie"(1894) (dostępna online w wersji angielskiej) The Kingdom of God is Within You. Tołstoj postulował w niej społeczeństwo oparte na wolności, braku przemocy, współczuciu.

Fot. Harry Burton, za: wikimedia.
Arka przymierza mogła podobno wyglądać podobnie do tej skrzyni z grobowca Tutankhamuna
Arka Przymierza to skrzynia zawierająca dwie kamienne tablice z 10 przykazaniami napisanymi ręką יהוה (JHWH). Tworzyła coś jakby tron (miała złote wieko- siedzenie, zwało się to kapporeth) na którym siadał יהוה (JHWH). Oparciem były skrzydła cherubinów, których twarze patrzące jeden na drugiego były rzeźbione i były jedynym odstępstwem od zakazu przedstawiania rzeźbionych postaci.
Kiedyś Arka znajdowała się najpierw w przenośnym namiocie (ang. tabernacle) zrobionym wg wskazówek JHWH, a potem swe miejsce znalazła w Świątyni, Domu Boga (Beit Adonai, Bet HaMikdash), zbudowanej przez Salomona, usytuowanej na górze Syjon. Po tej świątyni, zburzonej przez Rzymian w czasie powstania żydowskiego około 70 roku naszej ery, pozostała jedna ściana, zwana ścianą płaczu. W miejscu świątyni gdzie kiedyś znajdowała się Arka Przymierza, dziś znajduje się meczet muzułmański zwany Kopułą na Skale, a według innych znajduje się on jednak nie na tym najświętszym ze świętych miejsc, i nie stanowi przeszkody w przypadku ponownej budowy III świątyni. W czasach ostatecznych, wtedy gdy nadejdzie 1000-letnie królestwo, miejsce to ma mieścić trzecią i ostateczną świątynię JHWH.
Meczet w miejscu Świątyni Salomona, Foto wg wikimedia

Widok Ściany Placzu, Góry Świątynnej z meczetem i Góry Oliwnej. wg bible.net.
Świątynia JHWH, opis z Wikipedii:
Powstała w latach 966-959 p.n.e. za czasów króla Salomona, który
podobno wzniósł ją w ciągu 7 lat na miejscu wskazanym uprzednio przez króla
Dawida, na wzgórzu Moria ("święta skała") w północno-wschodniej części
Jerozolimy, na którym Abraham miał złożyć w ofierze na żądanie Boga JHWH swego
syna Izaaka). Do Świątyni, otoczonej kilkoma dziedzińcami, przylegał od południa
zespół pałacowy. Pierwsza Świątynia została zniszczona przez wojska
babilońskiego króla Nabuchodonozora II (inaczej Nebukadneccar'a) w 586 roku
p.n.e.
Świątynia była miejscem wysławiania Boga JHWH i składania Mu
tam ofiar. Wewnątrz świątyni znajdowała się Arka Przymierza (hebr. aron berit),
czyli drewniana skrzynia obficie pozłacana, na wierzchu Arki znajdowały się
złote Cheruby (aniołowie) zakrywający arkę skrzydłami, zbudowana na pustyni
przez Mojżesza (ok. 1500 roku p.n.e.) na polecenie Boga (który podał dokładny
sposób jej zbudowania). W "Arce Przymierza" przechowywano kamienne tablice z
tekstem Dekalogu, które Mojżesz otrzymał od Boga na górze Synaj (Horeb). Przed
umieszczeniem Arki w Świątyni Jerozolimskiej znajdowały się w niej jeszcze inne
przedmioty (laska Mojżesza i naczynie z manną). Arka stała w specjalnym
pomieszczeniu, zwanym Miejscem Najświętszym ("Święte Świętych"), które było
odseparowane od reszty świątyni specjalną zasłoną, za którą nie wolno było
nikomu wchodzić, oprócz arcykapłana o ściśle określonych porach roku.(...)
Opis wyglądu arki
Fot. Filmowa rekonstrukcja arki

Exodus, Druga Księga Mojżeszowa (25: 10-22):
"Zrobią też skrzynię z drzewa akacjowego, dwa i pół łokcia długą, półtora łokcia
szeroką i półtora łokcia wysoką. Pokryjesz ją szczerym złotem. Pokryjesz ją od
wewnątrz i z zewnątrz. Zrobisz na niej dokoła złoty wieniec. Odlejesz także dla
niej cztery złote pierścienie i przytwierdzisz je do czterech krawędzi: dwa
pierścienie po jednej stronie i dwa pierścienie po drugiej stronie. I zrobisz
drążki z drzewa akacjowego, i pokryjesz je złotem. Drążki te włożysz do
pierścieni po bokach skrzyni, aby na nich nosić skrzynię. W pierścieniach
skrzyni pozostaną te drążki; nie będą z nich wyjmowane. Do tej skrzyni włożysz
Świadectwo, które ci dam. I zrobisz wieko ze szczerego złota, dwa i pół łokcia
długie, a półtora szerokie. Zrobisz też dwa cheruby z litego złota, zrobisz je
na obu krawędziach wieka. Jednego cheruba zrobisz na krawędzi z jednej strony, a
drugiego cheruba na krawędzi z drugiej strony; razem z wiekiem połączone
zrobicie cheruby na obu jego krawędziach. Cheruby będą miały skrzydła
rozpostarte do góry. Będą one okrywać swoimi skrzydłami wieko, a twarze ich
zwrócone będą ku sobie. Twarze cherubów zwrócone będą ku wieku. Na wierzchu
skrzyni położysz wieko, w skrzyni zaś złożysz Świadectwo, które ci dam. Tam będę
się spotykał z tobą i sponad wieka będę z tobą rozmawiał spośród dwóch cherubów,
które są na Skrzyni Świadectwa, o wszystkim, co jako nakaz przekażę ci dla synów
izraelskich."
(cytat z tej strony)
Fragment artykułu o tym:
"(...) Arkę Przymierza mistrzowie izraelscy pod kierunkiem Mojżesza na górze
Synaj wykonali według dokładnych instrukcji Jahwe. (...) Wewnątrz skrzyni
znajdowały się dwie kamienne tablice z treścią Dekalogu. Ale nie oryginał. Bo
ten, jak wiadomo, Mojżesz potłukł, widząc jak Izraelici zaczęli czcić złote
cielę. Ale kopie również były zapisane ręką Jahwe, więc ich wartość dla
Izraelitów była taka sama jak pierwowzoru. Na początku przechowywano ją w
namiocie zwanym Przybytkiem, którego wygląd Jahwe również opisał z najmniejszymi
detalami. Potem Arka została złożona w Jerozolimie, także w namiocie. Salomon
kazał dla Arki wybudować świątynię. Wznieśli ją feniccy mistrzowie, więc
przypominała ich świątynie ku czci Baala, Astarte i innych bogów.Zburzyli ją
najpierw Babilończycy, a po odbudowaniu - Rzymianie, gdy Izraelici zbuntowali
się przeciw ich panowaniu. Do dziś pozostała po niej tylko słynna Ściana Płaczu.
(...) "
(wg http://www.gildia.com/ )
Arka znajduje się dziś w świątyni Marii z Syjonu w Axum, Ythiopia.

Świątynia Marii z Syjonu w Axum, foto wg stronki Congo Natty, jungle.asp

Gebra Mikail, jeden z dawnych strażników arki. Obecny strażnik to Abba Tes Famerion
Foto ze strony www.indo.net.id/mbs/Over_the_Trail_of_the_Lost_Ark.htm
Świątynie w Axum. Foto wg Nat. Geographic

Arka- tak rzekomo ma wyglądać

Fot. Filmowa kopia Arki Przymierza oraz Najświętsze z miejsc, Święte świętych- świątynia Marii z Syjonu gdzie ma się znajdować arka.

Axum, foto wg stronki Congo Natty, jungle.asp

Arka przymierza i jej poszukiwania
Czy możliwe jest, aby Arka Przymierza znajdowała się w Etiopskiej kaplicy? Graham Hancock - jeden z najbardziej poczytnych autorów - spędził osiem lat, poszukując odpowiedzi na to pytanie.
Pokryta złotem i zwieńczona dwoma umieszczonymi naprzeciw siebie złotoskrzydłymi cherubinami, Arka Przymierza była zapewne wzbudzającym grozę przedmiotem kultu. Tym, co sprawiło, że stała się najświętszym - i najbardziej wszechwładnym - spośród wszystkich obiektów o charakterze religijnym, była jej zawartość. Arkę zbudowano w celu umieszczenia wewnątrz kamiennych tablic, na których Bóg wyrył Dziesięć Przykazań i - co za tym idzie - uważano, że posiada ona nadnaturalną moc. Biblia zawiera opisy, jak to, buchając ogniem i roztaczając wokół światło, sprowadzała plagi i surowe pożary na wrogów Izraela, równała góry, zatrzymywała rzeki i siała zniszczenie w całych miastach. Można ją zatem uznać za biblijny odpowiednik bomby atomowej. Jednakże, pomiędzy 900 a 500 r. p.n.e. Arka zniknęła z Pierwszej Świątyni w Jeruzalem -przeznaczonego dlań miejsca pobytu, powstałego po podboju Palestyny i utworzeniu państwa Izrael przez króla Dawida około 1000 r. p.n.e. Ponieważ Święte Księgi nie wspominają o Arce i miejscu jej przechowywania, jej zaginięcie uważa się za jedną z największych tajemnic biblijnych. Jedynie Etiopczycy są innego zdania...
Wieczny strażnik
Strażnik Arki - Abba Tesfa Miriam - przez resztę swego życia będzie strzegł tego, co uważa za świętą relikwię. Dopiero na łożu śmierci wyznaczy on swego następcę. Koptyjscy kapłani sprawują pieczę nad Arką w Aksum od 1600 lat.
Wyznawcy Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego czczą pewną relikwię, w przekonaniu, że jest to oryginalna Arka. Arkę tę przechowuje się w kościele św. Marii z Syjonu, w mieście Aksum. Pieczę nad nią sprawuje strażnik - koptyjski kapłan, który nigdy nie opuszcza tego miejsca i nigdy nikomu - nawet władcy Etiopii - nie pozwala na nią spojrzeć. Pozostałe 20 tysięcy kościołów w kraju posiada kopie Arki, przechowywane w miejscu znanym jako Świętość nad Świętościami. Kościół, który nie posiada takiej kopii, uważa się za miejsce nieświęte Znany pisarz - Graham Hancock -usłyszał tą legendę po raz pierwszy w 1983 roku., w trakcie zbierania materiałów do książki o Etiopii. W Świętej Księdze, i zwanej Kebra Nagast (Chwała Królów) znalazł on najstarszy zapisek traktujący o przybyciu Arki do Etiopii. Księga opowiada, jak to królowa Saba, podczas pobytu w Jeruzalem, poczęła dziecko, którego ojcem był król Salomon. Wróciwszy do Aksum, urodziła syna imieniem Menelik. Jakieś 20 lat później Menelik udał się do Jeruzalem i spędził rok na dworze swego ojca. Opuszczając Jeruzalem, ukradł Arkę i sprowadził ją do Aksum. Podczas pierwszego pobytu w Etiopii w 1983 r., Hancock wyznaczył sobie dwa zadania: odwiedzić kaplicę w Aksum i spytać strażnika o legendę Arki. „Przybyła do Etiopii, do tego świętego miasta... Od tego czasu pozostaje tu, w tym miejscu" - powiedział strażnik. Czyżby była to prawda?
Oddzielając prawdę od fikcji
Droga Arki Przymierza: Graham Hancock podążał śladem Arki - pokonując 3000 km i 1500 lat - od Jerozolimy, przez Elefantynę aż do Egiptu.
Opuściwszy Aksum, Hancock postanowił sprawdzić, czy historia ta ma jakiekolwiek oparcie w faktach. Początkowo badania nie były zbyt obiecujące. Profesor Richard Pankhurst - wybitny historyk specjalizujący się w tym temacie - powiedział Hancockowi, że podczas gdy legenda o Salomonie i Sabie osadzona jest korzeniami w starożytnej Etiopii, to Saba prawie na pewno pochodziła z Arabii, nie z Etiopii. Jeszcze większe wątpliwości budził fakt, że Aksum nie istniało w czasach Menelika. W istocie, nie ma śladów istnienia miasta przynajmniej do III w. p.n.e., tj. przez około 700 lat po jego śmierci. Hancock zaprzestał poszukiwań, ale nadal nurtowało go pytanie, czy w legendzie przypadkiem nie tkwi ziarno prawdy, siedem lat później podjął poszukiwania Arki, zwracając się do pierwotnego źródła danych - Biblii. Korzystając z komputerowej wersji starego Testamentu, znalazł ponad 200 wzmianek odnośnie Arki, aż do panowania króla Salomona ( 970-931 p.n.e. ). Potem nie wspomina się o niej aż do około 620 r. p.n.e., kiedy to dwa ustępy zdają się świadczyć na rzecz faktu, że nie ma jej już wówczas w Pierwszej Świątyni. Innymi słowy, mamy okres niewiele ponad 300 lat, w ciągu którego relikwia mogła w tajemniczy sposób zaginąć. Dysponując solidnym, komputerowym warsztatem badawczym, Hancock poszukiwał słów lub zestawień wyrazów, które występowały we wcześniejszych partiach tekstu i wiązały się z Arką. Rozumowanie swoje oparł na przekonaniu, że każde wystąpienie tego rodzaju wyrażeń w ciągu trzech stuleci stanowiłoby przekonywującą, aczkolwiek pośrednią, wskazówkę dotyczącą momentu i okoliczności jej zaginięcia. Stosując tę technikę, Hancock ustalił, że Arka prawdopodobnie pozostawała w Pierwszej Świątyni przynajmniej do 701 r. p.n.e. Oznacza to, że zaginąć mogła w stosunkowo krótkim, tj. 80-letnim, okresie, pomiędzy 701 a 620 r. p.n.e.
Kościół św. Marii z Syjonu w Aksum uważa się za miejsce przechowywania oryginalnej Arki Przymierza. Funkcja Strażnika Arki nie należy do obowiązków chętnie podejmowanych. w 1980 r. pewien kapłan odmówił tego "zaszczytu" i był przez wiele miesięcy więziony w kościele zanim ostatecznie podjął się pełnić powierzoną mu misję.
Zniknięcie Arki
Świątynia Skały w Jerozolimie stoi w miejscu, w którym Salomon nakazał wybudować Pierwszą Świątynię Żydowską, w której miała być przechowywana Arka. Meczet jest świętym miejscem islamu, toteż archeolodzy nie mieli możliwości przebadania ruin Świątyni Żydowskiej.
Dlaczego w takim razie zniknęła? Wyniki dalszych badań sugerują, że Arka mogła być wywieziona podczas panowania króla Manassesa (687-642 p.n.e.). Był on znanym grzesznikiem, który odwrócił się od judaizmu. W 1990 r. dr Menahem Haran z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jeruzalem powiedział Hancockowi, że Arka mogła opuścić Jeruzalem około 650 r. p.n.e. za sprawą kapłanów wiernych judaizmowi. Było to wówczas, gdy Manasses postawił pogański posąg w Świątyni. Przerażeni perspektywą profanacji Arki przez obecność tegoż posągu, kapłani - dla bezpieczeństwa - mogli wywieźć ją w inne miejsce. Jednakże dr Haran nie chciał spekulować na temat przypuszczalnego miejsca pobytu Arki. Kilka tygodni po rozmowie z Haranem, Hancock uzyskał prawdopodobną odpowiedź od niemieckich archeologów prowadzących wykopaliska na Elefantynie, wyspie usytuowanej na Nilu. Okazało się, że w czasie wykopalisk odnaleziono zapiski wskazujące, że około 650 r. p.n.e. kapłani uciekający przed Manassesem wybudowali tu świątynię. W tych czasach była to jedyna, poza Jeruzalem, świątynia żydowska. Według Biblii Świątynią w Jeruzalem została wybudowana wyłącznie po to, by służyć jako „miejsce przechowywania Arki Przymierza." Czy zatem nie jest prawdopodobne, że świątynia na Elefantynie powstała w tym samym celu? Kolejne wskazówki także zawdzięczamy niemieckim archeologom. Stwierdzili oni bowiem, że po około 200 latach, w V wieku p.n.e. świątynia została zburzona, w wyniku konfliktu z lokalną społecznością egipską. W tym samym czasie zniknęli Żydzi zamieszkujący Elefantynę. Nie pozostały żadne ślady wskazujące na pogrom. Wydaje się, że po prostu „spakowali swoje manatki" i opuścili wyspę. Archeolodzy nie mieli koncepcji, co do miejsca, w które mogli się udać, ale Hancock miał swoją własną teorię.

Kryjówka na wyspie
Kapłani z wyspy Tana Kirkos twierdzą, że ich kościół został wybudowany w miejscu, w którym niegdyś przechowywano Arkę Przymierza. Wierzą, że ich poprzednicy przed obliczem Arki składali ofiary ze zwierząt.
W listopadzie 1989 r. Hancock przeprowadził gruntowne badania jeziora Tana w Etiopii, skąd bierze swój początek Nil Błękitny. To gigantyczne rozlewisko wody, usytuowane 1830 metrów ponad poziomem^morza, usiane jest setkami trudno dostępnych wysepek, które stanowić mogły idealne miejsce schronienia, być może, dla uciekających z Elefantyny Żydów. Hancock zbadał klasztory, które istnieją na tychże wysepkach od czasów przyjęcia przez Etiopię chrześcijaństwa w 300 r. n.e. Na jednej z najbardziej oddalonych wysepek - Tana Kirkos - opowiedziano mu niezwykłą wersję znanej legendy o przybyciu Arki do Etiopii.Mnisi z wyspy Tana Kirkos utrzymują, że kiedy święta relikwia przybyła do Etiopii, to - wbrew twierdzeniom większości etiopskiego kleru - nie została ona przewieziona bezpośrednio do Aksum, lecz najpierw trafiła na ich wyspę. Czy jest możliwe, aby w następstwie zburzenia świątyni na Elefantynie, żydowscy uchodźcy uciekli na południe, zabierając ze sobą drogocenną relikwię? Gdyby postępowali wzdłuż systemu rzecznego Nilu, poprzez pustynie Sudanu i dalej górzyste obszary Etiopii, dotarliby do Jeziora Tana. „Święta Arka pozostawała tutaj, na Tana Kirkos, przez około 800 lat" - powiedział Hancockowi jeden z zakonników. Później król Ezana, za sprawą którego Etiopia przyjęła chrześcijaństwo w IV w. n.e., zabrał Arkę do Aksum i umieścił ją w tamtejszym kościele. Tak oto ostatni fragment układanki trafił na swoje miejsce. Jeżeli król Ezana przeniósł Arkę z Tana Kirkos do Aksum około 300 r. n.e. i jeśli Arka pozostawała na Tana Kirkos przez 800 lat aż do tej daty, musiała przybyć na wyspę na Jeziorze Tana w V w. p.n.e. W tym samym czasie zburzono świątynię na Elefantynie.
Powrót do Aksum

Święto Timkat w Aksum stanowi symboliczne przedstawienie przybycia Arki do Etiopii, tak jak zostało to przedstawione na wielu malowidłach Lokalna społeczność jest niezwykle dumna z tradycji związanych z Arką. Kiedy w 1988 r. rząd Etiopii podjął próbę usunięcia Arki z Aksum, mieszkańcy miasteczka wystąpili przeciwko żołnierzom i powstrzymali ich.
W styczniu 1991 r., bogatszy o nowe odkrycia, Hancock powrócił do Aksum. O tej porze roku Arka - zgodnie z wierzeniami - opuszcza miejsce znane jako Świętość nad Swiętościami, aby uświetnić religijną procesję podczas dorocznych obchodów święta Timkat. Strażnik, którego Hancock spotkał podczas swej pierwszej "wizyty w Aksum, już dawno temu zmarł. Kolejnym strażnikiem Arki został Gebra Mikail - wysoki, zbliżający się do 60-tki, siwowłosy mężczyzna, o mocnej budowie ciała, z głęboko osadzonymi oczyma, przysłoniętymi kataraktą. Hancock wyznał, że przebył długą drogę w nadziei zobaczenia Arki na własne oczy. „Zatem przykro mi, że odbył pan podróż zbyteczną, bowiem nie ujrzy jej pan" - odpowiedział. Pomimo dalszych nalegań, Hancock nie był w stanie uzyskać więcej informacji. Ostatnie słowa Strażnika brzmiały: „Czyni cuda i... sama w sobie jest cudem. To rzeczywisty cud. To wszystko co mam do powiedzenia." Następnego wieczora Hancock był świadkiem obchodów Święta Timkat. Dźwiganą przez kapłanów potężną, prostokątną skrzynię, okryto ciężką, błękitną materią z wyszytym nań symbolem gołębia. Jednakże skrzynia nie była pokryta złotem, brak było także zwieńczającego cherubina na szczycie. Nie przypominała biblijnej Arki. Przez cały czas trwania, procesji Hancock wypatrywał Gebry Mikail - strażnika Arki. W czasie dwudniowego święta, Strażnik nawet na moment nie opuścił kaplicy. Nie interesowały go wydarzenia na zewnątrz. Pozostał w kaplicy, w miejscu zwanym Świętością nad Świętościami, wypełniając nałożony nań obowiązek.
Kres poszukiwań
Hancock poświęcił osiem lat na poszukiwania, które biorąc swój początek i kończąc się w starożytnym mieście Aksum, zatoczyły pełne koło. Czy w miejscu zwanym Świętość nad Świętościami, pod czujnym okiem strażnika spoczywa prawdziwa Arka Przymierza? Czy też nadal pozostaje w ukryciu, oczekując na swego odkrywcę gdzie indziej?
Inne teorie
Także inni badacze twierdzą, że odnaleźli zaginioną Arkę Przymierza, jednak nie wszystkie roszczenia można poddać gruntownemu sprawdzeniu. Pracownicy Instytutu Renowacji Zabytków Historii Starożytnej utrzymują, że w październiku 1981 r. odnaleźli Arkę w jaskini na górze Nebo w Jordanii. Jednakże rząd Jordanii odmawia wydania pozwolenia na zabranie obiektu z jaskini, toteż żaden niezależny badacz problemu nie może potwierdzić lub obalić tych rewelacji. Ron Wyatt z Neshville w Tennessee twierdzi, że w styczniu 1982 r. znalazł Arkę w pobliżu Aszkelonu, w Izraelu. Przez trzy lata prowadził on wykopaliska poniżej przypuszczalnego miejsca ukrzyżowania Jezusa. Wyatt zrobił zdjęcia Arki, ale twierdzi, że podczas wywołania uległy one tajemniczemu zamgleniu. Na jednej z fotografii naszkicował zarysy Arki.

Według tradycji rastafarian gańdzia wyrosła na grobie biblijnego króla Salomona. Rastafarianie swe wierzenia opierają na Starym Testamencie, interpretując z niego rytualne znaczenie konopi zwanej przez nich gańdzią (por. Genesis, 2,9., Exodus 30, 23., Salomon 4, 14., Izajasz 43, 24., Jeremjasz 6, 20, w hebrajskim oryginale biblii użyto słów kane-bosem, znaczących po prostu konopie).
Z biblii pochodzi także nakaz noszenia dreadów oraz pełne podporządkowanie siłom natury. Barwy tej religii to czerwony, zielony (nota bene kolor gańdzi) i złoty. Dla rastafarian konopie są rośliną świętą i służą celebrowaniu obrzędów religijnych, z których najpopularniejszy to krąg, polegający na paleniu gańdzi (konopi indyjskiej) w kręgu współtowarzyszy.
Część rastafarian jest wegetarianami, natomiast wszystkich obowiązuje I-tal: zakaz jedzenia wieprzowiny, niektórych zwierząt morskich, węży - co bardzo przypomina zasady koszerności z judaizmu. Rastafarianie noszą jako ubrania tkaniny „czyste”, nieprzetworzone chemicznie. Ogromną rolę w życiu rastafarian odgrywa muzyka.
Państwowe zakazy i nakazy tworzą sytuację, w której alkohol i nikotyna- używki nieporównywalnie bardziej od konopi niebezpieczne, są zalegalizowane, natomiast roślina zwana ongiś "boskim zielem" jest już zdelegalizowana. Trudno tu mówić, poza przesądami, o rzetelnych przesłankach naukowych. W przeciwieństwie do konopi, obie legalne używki uzależniają fizycznie, poza tym nadmierna konsumpcja alkoholu prowadzi do śmieci, podczas gdy w przypadku konopi konieczne jest zażycie od 20 do 40 tysięcy jednorazowych dawek tej substancji i jak dotychczas odnotowano tylko 1 zgon z tej przyczyny.
Tworzone przez państwo restrykcyjne prawo przyczynia się tylko do tego że zwiększa się liczba rastafarian emigrujących do liberalnych krajów Europy Zachodniej, gdzie brak jest wspomnianych restrykcji, co obserwować można w środowisku. Natomiast medyczne przyczyny wprowadzania tych zakazów są bardzo wątpliwe. Proponowane przez państwo zakazy i nakazy tworzą sytuację, w której alkohol i nikotyna- używki nieporównywalnie bardziej od konopi niebezpieczne (w przeciwieństwie do konopi, obie uzależniają fizycznie, poza tym nadmierna konsumpcja alkoholu prowadzi do śmieci, podczas gdy w przypadku konopi konieczne jest zażycie od 20 do 40 tysięcy jednorazowych dawek tej substancji i jak dotychczas nie odnotowano zgonu z tej przyczyny).
Dlaczego w wykazie substancji odurzających (załącznik nr 1 do projektu ustawy) pominęli państwo tak szkodliwe używki jak nikotyna i alkohol, a wymienili ziele konopi na równi z heroiną i kokainą? Niemieckie prawodawstwo stawia alkohol i tytoń na równi z konopiami. Jak podaje niemieckie czasopismo lekarskie ” Deutsche Ärzteblatt“ nr. 43 z dnia 27.10.2000,
"Zakaz używania konopii [...] nie może być poparty argumentami medycznymi." Jak podaje to czasopismo, nawet w przypadku przyjmowania konopii od 2 do 3 razy dziennie „nie powstaje żadne uzależnienie ani nałóg i nie należy się liczyć ze szkodami zdrowotnymi. Jest to niepodważalne stwierdzenie nauki” (oryginalne cytaty w przypisach [6]).
Mniejszą szkodliwość od pozostałych „legalnych” substancji odurzających : alkoholu i nikotyny, można w przypadku rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym łatwo dowieść na podstawie materiałów źródłowych (por. [1], [2], [3], [4]), ponadto istnieją precedensowe wyroki Federalnego Sądu Konstytucyjnego RFN potwierdzające mniejszą szkodliwość konopi niż alkoholu i podkreślającego niecelowość jego nadmiernej penalizacji (por. BVerfGE 90, 145 – Cannabis, opis wyroku oraz komentarze i uzasadnienie on-line: por. [5]). W jednym z procesów obywatel dowodził że zakaz konsumpcji marihuany zmusza go do konsumowania znacznie bardziej szkodliwego alkoholu. Podkreślono to w uzasadnieniu wyroku.
Według badań z 2003 roku, 36 % młodych Polaków w wieku 17-18 lat paliło w życiu marihuanę. Co ósmy nastolatek (12,5 %) zażywa ją stale (miał kontakt z pochodnymi konopi w ciągu ostatnich 30 dni). Nawet w Holandii, gdzie kupno niewielkich ilości konopi w coffeshopach jest legalne już od 1976 roku, tylko 20 % uczniów powyżej 12 lat konsumowało kiedykolwiek marihuanę [11], a ogólna liczba stałych konsumentów marihuany wynosi tylko 2,46 % ( i 3,0 procenta w Niemczech Zachodnich, dane z 1997 r.).
Nie wiem, co jest przyczyną tych różnic, ale na pewno kryminalizacja dystrybucji konopi jest najgorszym wyjściem, ponieważ prowadzi do tego, że te 36 % młodych Polaków ma także dostęp do narkotyków twardych, bowiem dilerzy sprzedają zwykle nie tylko najpopularniejszą gańdzię, ale także w celach „promocyjnych” rozdysponowują droższe, silnie uzależniające i dające tym samym większe zarobki narkotyki twarde, które normalnie nigdy nie byłyby konsumowane gdyby nie to, że młodzi, chcąc pozyskać konopie, muszą stykać się z dilerami rzeczy znacznie groźniejszych.
Zamierzone i celowe oddzielenie niegroźnych używek od twardych i niebezpiecznych narkotyków najlepsze efekty dało w Holandii (opis holenderskiej polityki narkotykowej- por. [9]). Spojrzenie na statystyki [8] pokazuje ze to właśnie w Holandii śmiertelność z powodu narkotyków w przeliczeniu na liczbę mieszkańców jest w świetle danych EMCCDA (1998) najmniejsza w Europie! W Polsce rocznie umiera ok. 450 narkomanów, co daje około 12 ofiar na milion, a więc 4-krotnie więcej niż w Holandii.
Table 6b. Number of drug-related deaths according to ICD-9 codes 304, E850- E858, E980.0-E980.5 : rates per million inhabitants.
Note 1: the data have not yet been extracted in the same way in each country. Note 2: the selection of ICD codes is still under discussion. Unusual high rates, such as in Finland, may be explained by the inclusion of drugs that are not commonly known as drugs of abuse, or by abuse of prescription drugs, such as benzodiazepines, in a typical elderly (female) population.
* Population (x million). Data from Annual Report, 1997. Not controlled for annual changes in population size.
http://www.emcdda.org/multimedia/project_reports/(4)-CT1.pdfZmiana proponowanej ustawy tak, by dopuścić uprawę konopi na własny użytek przez zainteresowanych (Por. art. 45 ust. 4. „Uprawa konopi innych niż wymienione w ust. 3 jest zabroniona” oraz art. 63. zakazujący uprawy konopi), jest łatwo możliwa i spowoduje, że:
- zainteresowani konsumpcją sami będą hodować pożądane przez siebie rośliny nie korzystając z usług świata przestępczego,
- złamany zostanie łańcuch łączący konsumentów konopi z dilerami narkotyków twardych.
Możliwe jest ustalenie ustawą dopuszczalnej liczby hodowanych sztuk roślin na własny użytek, a penalizacja zalecana jest dopiero przy przekroczeniu tego limitu oraz przy próbach ich sprzedaży. Zalecane jest umożliwienie legalnej sprzedaży nasion konopi w sklepach.
De facto w Polsce Zachodniej to już nastąpiło. Przy granicy niemieckiej działa szereg tzw. head shops, wyspecjalizowanych i zorientowanych na polskich nabywców specjalnych sklepów ogrodniczych tylko z utensyliami do hodowli konopi, sprzedających nasiona, narzędzia, lampy i nawozy do jej samodzielnej uprawy. Przykładem takiego sklepu jest „Hanfladen” na ul. Grosse Scharrnstrasse we Frankfurcie nad Odrą, ok. 150 metrów od przejścia granicznego z Polską.
Mam nadzieję że moje uwagi wpłyną na zmianę polityki, moim zdaniem przynoszącej „ochranianym” więcej szkody niż pożytku, czego wynikiem są statystyki pokazujące iż problem w Polsce jest znacznie poważniejszy niż w liberalnej Holandii. Polityka ta jest wynikiem bardziej stereotypów i pewnej schizofrenii niż rzetelnych, naukowych badań.
Literatura:
[1]. Kleiber D, Kovar K-A: ‘Auswirkungen des Cannabiskonsums. Eine Expertise zu pharmakologischen und psychosozialen Konsequenzen“. Stuttgart: Wissenschaftliche
Verlagsgesellschaft, 1998.
[2]. Kleiber D, Soellner R: „Cannabiskonsum. Entwicklungstendenzen, Konsummuster und Risiken”. Weinheim, München: Juventa, 1998.
[3]. Berghaus G, Krüger H-P (Hrsg.): „Cannabis im Straßenverkehr“. Stuttgart: Gustav Fischer, 1998.
[4]. Janet E. Joy, Stanley J. Watson, John Benson, “Marijuana and Medicine: Assessing the Science Base”, National Academy Press, Washington D.C. (USA) 1999
[5]. On-line w Internecie, http://www.oefre.unibe.ch/law/dfr/bv090145.html
[6]. Deutsche Ärzteblatt, nr 43 z dnia 27.10.2000, Por: http://www.hanf-fuer-alle.de/droge/aerzteblatt_43_a-2833.pdf
cytaty: "Das Cannabis-Verbot könne [...] nicht durch medizinische Argumente gestützt werden." Oraz: "Im Rahmen des gelegentlichen oder regelmäßigen Freizeitkonsums, selbst wenn er die Frequenz von zweimal pro drei Tagen erreicht, entsteht durch Cannabis keine Sucht und keine Abhängigkeit und ist mit gesundheitlichen Schäden nicht zu rechnen. Dieses Fazit der Wissenschaft steht fest. Wird Cannabis exzessiv konsumiert, entstehen außer Toleranz-Erscheinungen keine Zeichen einer Sucht. Entsteht eine Abhängigkeit, kann sie leichter überwunden werden als beim Alkohol; denn die Entzugssymptome sind flüchtig und klingen innerhalb von Stunden, höchstens Tagen ab."
[7]. http://pl.wikipedia.org/wiki/Rastafarianizm
[8]. http://www.cannabislegal.de/argumente/drogentote.htm#tab6b oraz http://www.emcdda.org/multimedia/project_reports/(4)-CT1.pdf
[9]. “The Dutch drugs policy is based on the principle of 'harm reduction'. This means reducing the health risks to drug users without focusing solely on ending the addiction. In this context, both the judicial authorities and the care sector act to prevent nuisance and crime caused by users.
The policy is therefore also aimed at the separation of the markets for soft drugs and hard drugs. Allowing some room for small-scale trade in soft drugs and possession of small quantities of soft drugs for personal use avoids a situation in which soft drug users enter criminal circles.” - cytat z Netherlands Drug and Alcohol Report
[10]. Raport Cannabis 2002 Ministerstwa Zdrowia Publicznego Belgii we współpracy z ministerstwami Francji, Niemiec, Holandii, Szwajcarii. On-line w Internecie:
http://trimbos.nl/Downloads/English_General/Cannabis2002_Report.pdf
[11] Fact Sheet Drug Policy, On-line w Internecie:
http://trimbos.nl/Downloads/Producten/A5%20download%20engels%2013%2008%202003.pdf
Psalm 137
א על נהרות, בבל--שם ישבנו, גם-בכינו: בזכרנו, את-ציון. ב על-ערבים בתוכה-- תלינו, כנרותינו. ג כי שם שאלונו שובינו, דברי-שיר-- ותוללינו שמחה: שירו לנו, משיר ציון. ד איך--נשיר את-שיר-יהוה: על, אדמת נכר. ה אם-אשכחך ירושלם-- תשכח ימיני. ו תדבק-לשוני, לחכי-- אם-לא אזכרכי: אם-לא אעלה, את-ירושלם-- על, ראש שמחתי.
(1) Nad rzekami Babilońskiemi, tameśmy siadali i płakali, wspominając na Syon.
(2) Na wierzbach, które są w nim, zawieszaliśmy harfy nasze. (3) A gdy nas tam
pytali ci, którzy nas zawiedli w niewolę, o słowa pieśni, (chociażeśmy byli
zawiesili pieśni radości,) mówiąc: Śpiewajcie nam pieśń z pieśni Syońskich, (4)
Odpowiedzieliśmy: Jakoż mamy śpiewać pieśń Pańską w ziemi cudzoziemców? (5)
Jeźliże cię zapomnę, o Jeruzalemie! niech zapomni sama siebie prawica moja. (6)
Niech przylgnie język mój do podniebienia mego, jeźlibym na cię nie pomniał,
jeźlibym nie przełożył Jeruzalemu nad najwiekszę wesele moje. wg Ks. Psalmów
137:1-9, Biblia Gdańska
(1) By the rivers of Babylon, there we sat down, yea, we wept, when we remembered Zion. (2) We hanged our harps upon the willows in the midst thereof. (3) For there they that carried us away captive required of us a song; and they that wasted us [required of us] mirth, [saying], Sing us [one] of the songs of Zion. (4) How shall we sing the LORD'S song in a strange land? (5) If I forget thee, O Jerusalem, let my right hand forget [her cunning]. (6) If I do not remember thee, let my tongue cleave to the roof of my mouth; if I prefer not Jerusalem above my chief joy. wg Ks. Psalmów 137:1-9, King James Version
Księga Izajasza, 1:11- 1:17:
Co mi po mnóstwie waszych ofiar? (...) Gdy przychodzicie, by stanąć przede Mną,
kto tego żądał od was, żebyście wydeptywali me dziedzińce? Przestańcie składania
czczych ofiar! Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości. Nienawidzę całą duszą
waszych świąt nowiu i obchodów; stały Mi się ciężarem; sprzykrzyło Mi się je
znosić! Gdy wyciągniecie ręce, odwrócę od was me oczy. Choćbyście nawet mnożyli
modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi. Obmyjcie się, czyści
bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło!
Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie
uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie!
Z księgi Micheasza
tłumaczenie wg King James Version albo Biblii Gdańskiej.
Mi 4:3-5 KJV „And he shall judge among many people , and rebuke strong nations afar off ; and they shall beat their swords into plowshares , and their spears into pruninghooks : nation shall not lift up a sword against nation , neither shall they learn war any more. But they shall sit every man under his vine and under his fig tree ; and none shall make them afraid : for the mouth of the LORD of hosts hath spoken it. For all people will walk every one in the name of his god , and we will walk in the name of the LORD our God for ever and ever .”
Mi 4:3-5 Bg „Onci sądzić będzie między wieloma narodami, a karać będzie
narody mocne na długie czasy; i przekują miecze swe na lemiesze, a oszczepy swe
na kosy: nie podniesie miecza naród przeciwko narodowi, ani się więcej ćwiczyć
będą do boju. Ale każdy będzie siedział pod winną macicą swoją, i pod figowem
drzewem swojem, a nie będzie nikt, coby ich przestraszył; bo to usta Pana
zastępów mówiły. Bo wszystkie narody chodzić będą, każdy w imieniu boga swego;
ale my chodzić będziemy w imieniu Pana, Boga naszego, na wieki
wieków.”
Spis treści:
Uwagi
Pismo a mięso
Nazireat
Przepisy pokarmowe
Wielu rasta, choć nie wszyscy, nie je mięsa. Poniżej garść uwag na ten temat. Nie jedząc mięsa, należy pamiętać o kilku zasadach: należy jeść dużo grochu, fasoli i innych warzyw strączkowych. Należy się zapoznać z literaturą, na temat tego czym należy zastąpić mięso, co nie jest takie proste. Samo odstawienie mięsa nie wystarczy, co więcej, niewprawna dieta może spowodować kłopoty zdrowotne. Trudno jest zapewnić witaminę B12, która występuje tylko w pewnych wodorostach, wobec czego często w zimie należy uzupełniać ją sztucznie np. tabletki :-( .
Pismo a mięso
jedno z 10 przykazań mówi- nie zabijaj ("Nie będziesz zabijał."). Jakby chodziło tylko o niezabijanie ludzi, to by chyba zaznaczono? Poza tym gdzie indziej w Piśmie pisze że lepsza jest jarzyna niż mięso, gdzie jest nienawiść. To chyba jest w księdze przysłów.
panujcie to nie znaczy jedzcie:
Rdz 1:28 28. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i
rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście
panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi
zwierzętami pełzającymi po ziemi. (BT)
ale też:
Cytat: Rdz 9:2-3 2. Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne
niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby
morskie zostały oddane wam we władanie. 3. Wszystko, co się porusza i żyje, jest
przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko. (BT)
Z pism apostołów (Dzieje Apostolskie rzdz. 14)
"Nie burz dzieła Bożego ze względu na pokarmy. Wprawdzie każda rzecz jest
czysta, stałaby się jednak zła, jeśliby człowiek spożywając ją, dawał przez to
zgorszenie. Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić
niczego, co twego brata razi [gorszy albo osłabia]. A swoje własne przekonanie
zachowaj dla siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto w postanowieniach siebie
samego nie potępia. Kto bowiem spożywa pokarmy, mając przy tym wątpliwości, ten
potępia samego siebie, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko bowiem,
co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem. A my, którzy jesteśmy
mocni [w wierze], powinniśmy znosić słabości tych, którzy są słabi, a nie szukać
tylko tego, co dla nas dogodne. Niech każdy z nas stara się o to, co dla
bliźniego dogodne - dla jego dobra, dla zbudowania."
Nazireat
Niektórzy rastamani odrzucają całkowicie mięso ze swojego jadłospisu, ponieważ tym razem wiąże się to z nazireatem, który zabraniał zbliżania się do martwych ciał:
(1) Przemówił znowu Pan do Mojżesza tymi słowami: (2) Tak mów do Izraelitów: gdy
jaki mężczyzna lub kobieta złoży ślub nazireatu, aby się poświęcić dla Pana, (3)
musi się powstrzymać od wina i sycery, nie może używać octu winnego i octu z
sycery ani soku z winogron; nie wolno mu jeść winogron zarówno świeżych, jak i
suszonych. (4) Przez cały czas trwania nazireatu nie będzie niczego spożywać z
winnego szczepu, począwszy od winogron niedojrzałych aż do wytłoczyn. (5) Przez
cały czas trwania nazireatu nożyce nie dotkną jego głowy. Dopóki nie upłynie
okres czasu, na który poświęcił się Panu, będzie święty i ma pozwolić, by włosy
jego rosły swobodnie. (6) W okresie, kiedy jest poświęcony dla Pana, nie może
się zbliżyć do żadnego trupa. (7) Nawet przy swoim zmarłym ojcu, matce, bracie
czy siostrze nie może zaciągnąć nieczystości, gdyż nosi na swej głowie [znamię]
poświęcenia dla Pana. (8) Podczas całego okresu trwania nazireatu jest
poświęcony dla Pana. (9) Gdyby jednak ktoś nagle przy nim umarł, i sprowadził
[przez to] nieczystość na jego poświęconą głowę, to on ostrzyże ją w dniu
oczyszczenia: ostrzyże ją dnia siódmego.
(4 Mojżeszowe 6, 1-9 wg. Biblii Tysiąclecia)
Przepisy pokarmowe
Z Księgi Kapłańskiej, rozdz. 11: wersy 1-47 : Zwierzęta lądowe Następnie Pan
powiedział do Mojżesza i Aarona: Tak mówcie do Izraelitów: Oto zwierzęta, które
będziecie jeść spośród wszystkich zwierząt, które są na ziemi: Będziecie jedli
każde zwierzę czworonożne, które ma rozdzielone kopyta, to jest racice, i które
przeżuwa. Ale [następujących zwierząt], mających rozdzielone kopyto i
przeżuwających nie będziecie jedli: wielbłąd, ponieważ przeżuwa, ale nie ma
rozdzielonego kopyta - będzie dla was nieczysty; świstak, ponieważ przeżuwa, ale
nie ma rozdzielonego kopyta - będzie dla was nieczysty; zając, ponieważ
przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta - będzie dla was nieczysty; wieprz,
ponieważ ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa - będzie dla was nieczysty. Nie
będziecie jedli ich mięsa ani dotykali ich padliny - są one dla was nieczyste.
Istoty wodne Będziecie jedli następujące istoty wodne: wszystkie istoty wodne, w
morzach i rzekach, które mają płetwy i łuski, będziecie jedli. Ale każda istota
wodna, która nie ma płetw albo łusek w morzach i rzekach spośród wszystkiego, co
się roi w wodzie, i spośród wszystkich zwierząt wodnych, będzie dla was
obrzydliwością. Będą one dla was obrzydliwością, nie jedzcie ich mięsa i
brzydźcie się ich padliną. Wszystkie istoty wodne, które nie mają płetw albo
łusek, będą dla was obrzydliwością. Istoty skrzydlate Spośród ptaków będziecie
mieli w obrzydzeniu i nie będziecie ich jedli, bo są obrzydliwością,
następujące: orzeł, sęp czarny, orzeł morski, wszelkie gatunki kani i sokołów,
wszelkie gatunki kruków, struś, sowa, mewa, wszelkie gatunki jastrzębi,
puszczyk, kormoran, ibis, łabędź, pelikan, ścierwik, bocian, wszelkie gatunki
czapli, dudek i nietoperz. Wszelkie latające czworonożne owady będą dla was
obrzydliwością. Ale będziecie jeść spośród czworonożnych latających owadów tylko
te, których [tylne] kończyny wystają ponad nogami [przednimi], aby [mogły]
skakać na nich po ziemi. Następujące spośród nich możecie jeść: wszelkie gatunki
szarańczy, wszelkie gatunki soleam, wszelkie gatunki chargol i wszelkie gatunki
chagab. Wszystkie inne gatunki latających owadów czworonożnych będą dla was
obrzydliwością. Nieczysty jest każdy kto dotyka padliny zwierząt nieczystych
Następujące zwierzęta czynią człowieka nieczystym. Każdy, kto dotknie się ich
padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. Każdy, kto będzie nosić ich padlinę,
wypierze ubranie i pozostanie nieczysty aż do wieczora. Każde zwierzę, które ma
kopyta, ale nie rozdzielone, i nie przeżuwa, będzie nieczyste dla was. Każdy,
kto się go dotknie, będzie nieczysty. Każde zwierzę czworonożne, które chodzi
opierając się na stopach, będzie nieczyste dla was. Każdy, kto dotknie się jego
padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. Każdy, kto będzie nosić ich padlinę,
wypierze ubranie i pozostanie nieczysty aż do wieczora. To są rzeczy nieczyste
dla was! Nieczystość spowodowana przez dotknięcie padliny małych zwierząt.
Spośród małych zwierząt, które poruszają się na ziemi, następujące są nieczyste:
kret, mysz i wszelkie gatunki jaszczurek, gekko, żółw, salamandra, skolopendra i
kameleon. Te są nieczyste dla was spośród małych zwierząt, które poruszają się
na ziemi. Każdy, kto dotknie się ich padliny, będzie nieczysty aż do wieczora.
Jeżeli które z tych zwierząt nieżywe upadnie na coś, to ta rzecz będzie
nieczysta, niezależnie od tego, czy to będzie naczynie drewniane, czy ubranie,
czy skóra, czy worek, czy jakiekolwiek narzędzie pracy. Obmyją je wodą i
pozostanie nieczyste aż do wieczora, potem będzie czyste. Jeżeli któreś z tych
zwierząt wpadnie do naczynia glinianego, to wszystko, co jest wewnątrz naczynia,
będzie nieczyste, a naczynie rozbijecie. Każdy pokarm, który się spożywa, do
którego się dostanie woda z tego naczynia będzie nieczysty. Każdy napój, który
bywa używany do picia w jakimkolwiek naczyniu, będzie nieczysty. Na cokolwiek
upadnie takie zwierzę nieżywe, będzie nieczyste: piecyk albo pierkarnik ma być
zniszczony. One są nieczyste i będą nieczyste dla was. Tylko źródła i cysterny,
to jest zbiorniki wody, pozostają czyste, ale ten, kto dotknie się w nich
padliny, będzie nieczysty. Jeżeli taka padlina upadnie na ziarno przeznaczone do
siewu, to ziarno pozostanie czyste, ale jeżeli ziarno jest mokre i taka padlina
upadnie na nie, to jest ono dla was nieczyste. Padlina czystych zwierząt. Jeżeli
zdechnie jedno ze zwierząt, które wam służą za pokarm, i ktoś dotknie się tej
padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. Jeżeli kto zje coś z takiej padliny,
to wypierze ubranie i będzie nieczysty aż do wieczora. Także i ten, kto nosi
taką padlinę, wypierze ubranie i będzie nieczysty aż do wieczora. Nie wolno jeść
nieczystych małych zwierząt Wszelkie małe zwierzęta, które pełzają po ziemi, są
obrzydliwością - nie wolno ich jeść! Cokolwiek pełza na brzuchu, cokolwiek
chodzi na czterech nogach i cokolwiek ma wiele nóg spośród małych zwierząt
pełzających po ziemi, nie będzie przez was jedzone, bo to jest obrzydliwość. Nie
plugawcie siebie samych przez jedzenie wszelkich małych zwierząt pełzających,
nie zanieczyszczajcie się przez nie, przez to stalibyście się nieczystymi.
Ponieważ Ja jestem Pan, Bóg wasz - uświęćcie się! Bądźcie świętymi, ponieważ Ja
jestem święty! Nie będziecie się plugawić małymi zwierzętami, które pełzają po
ziemi. Bo Ja jestem Pan, który wyprowadził was z ziemi egipskiej, abym był
waszym Bogiem. Bądźcie więc świętymi, bo Ja jestem święty! Zakończenie przepisów
o pokarmach. To jest prawo dotyczące zwierząt, ptaków i wszelkich istot
żyjących, które poruszają się w wodzie, i wszelkich stworzeń pełzających po
ziemi, abyście rozróżniali między tym, co nieczyste, a tym, co czyste, między
zwierzętami jadalnymi a tymi, których jeść nie wolno.

RastafarI to nie chrześcijaństwo. O ile Jehoshuah ha Mashiah (Jezus) był bogobojnym Żydem, o tyle chrześcijaństwo stworzył apostoł Paweł. On jest twórcą teorii takiej że o zbawieniu decyduje już sam fakt uwierzenia w chrześcijaństwo. Ci którzy nie są chrześcijanami, nie będą zbawieni bez względu na ich (dobre) uczynki. Słowa Pawła z Tarsu nie zawsze się podobają rasta:
1) Niech każda dusza będzie podporządkowana władzom zwierzchnim, bo nie ma władzy, jak tylko za sprawą Boga; istniejące władze zajmują swe względne pozycje za sprawą Boga. (2) Dlatego ten, kto się sprzeciwia władzy, przeciwstawił się Porządkowi Bożemu, ci zaś, którzy się mu przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok.
(List do Rzymian 13:1-14, Biblia w przekładzie Nowego Świata)

Geneza różnic

Jest sporo różnić między rasta a chrześcijaństwem. Rasta jest bardzo różnorodnym ruchem, jest wiele odłamów, tzw. domów (Nyabinghi, Bobo Shanti, 12 Plemion). 12 Plemion jest relatywnie najbliżej chrześcijaństwa. Wielu rasta wierzy w karmę (to, że zła energia powraca, złe uczynki powracają trzykrotnie do tego kto je wysłał), wierzy w reinkarnację. Mają dość różnorodne poglądy na to kim był Jezus i Cesarz. Ja sam powiem że kiedyś wypełniałem test na temat religii którą się wyznaje, i wyszło mi że w 100 % jestem buddystą (test nie miał kategorii dla rasta), mimo że nie mam wielkiego pojęcia o buddyzmie.
W tym wątku jakiś rasta podaje następujące proroctwa których nie wypełniło przyjście Jehoshuah ha Mashiah:
1. Ezekiel 37:26-28: Build the Third Temple (wybudować III. świątynię)
2. Isaiah 43:5-6: Gather all Jews back to the Land of Israel (sprowadzić Żydów spowrotem do Izraela)
3. Isaiah 2:4: Usher in an era of world peace, and end all hatred, oppression, suffering and disease. "Nation shall not lift up sword against nation, neither shall man learn war anymore." (zaprowadzić pokój na ziemi)
4. Zechariah 14:9: Spread universal knowledge of the G-d of Israel - uniting the entire human race as one: "G-d will be King over all the world—on that day, G-d will be One and His Name will be One" (Szerzyć uniwersalną świadomość B-ga Izraela, jednocząc ludzką rasę jako jedno).
Rasta czują się oszukiwani

Jak na forum dla polskich rasta piszą dyskutanci, tekst utworu Boba Marleya: Get Up Stand Up pokazuje te różnice: rasta czują się oszukiwani przez chrześcijaństwo. Zobacz
tekst utworu. Rasta raczej nie uznają Trójcy Świętej, ale uznają B-ga w wielu wcieleniach (awatrach). Rasta opiera się na innej interpretacji Pisma. Dyskutanci piszą też że Rasta to coś nowego, co nie wymaga budowli, organizacji, srebrników na tacę, ani tez złotych ołtarzy.

Rasta opiera się na unikaniu śmierci i tego tematu. Ras Danijel pisze na forum dla polskich rasta: "Rastafari nijak ma się do chrześcijaństwa. Rastafari to życie, a chrześcijaństwo to śmierć. Rastafari to droga do Jah, dla niektórych droga pełna wyrzeczeń ale jednak uważają, że warto. Chrześcijaństwo to ciągły strach przed śmiercią ( oddają cześć symbolowi śmierci - krzyż), przed pójściem do piekła czy też co czyśćca".
:-D na temat tych różnic
Wiecie że słowo chrześcijaństwo pochodzi od greckiego χριστιανους, od Khristos, gr. Χριστός co znaczy namaszczony olejem do namaszczania. A ten olej zawierał
kanehbosm, czyli chyba cannabis... Przyjmowanie THC przez nacieranie się olejem z cannabis jest najsilniejszym i najzdrowszym sposobem! Ale chrześcijaństwo to nie tylko to.
Istota Jezusa
Jedną z różnic jest m.in. pogląd na istotę Jezusa. Raczej nie uważa się u rasta Jezusa za jedyną drogę do zbawienia. W Rasta obecne są różne poglądy, zarówno typowe dla chrześcijaństwa, jak i te bliższe innym wierzeniom, nawet judaizmowi. Na podstawie angielskiej wikipedii można stwierdzić że Jehoszua jest uznawany przez część rasta za kolejne wcielenie, avatrę, manifestację Jah. Podobno Melchizedek ze Starego Testamentu też taką był wg niektórych rasta.
Niektórzy rasta wskazują, że Jeshua (Jezus) nie zasiadał na tronie jako król, wobec czego nie wypełnił proroctw. Uważa się że określenie "Syn Boży" jest popularnym zwrotem w Izraelu, które zostało zinterpretowane dosłownie. Pisze też że Bóg jest poza czasem przestrzenią i formą. Nie może umrzeć ani się urodzić, ani mieć dzieci. Czytałem ostatnio że jakiś rasta gdzieśtam przestrzegał żeby nie wierzyć kaznodziejom którzy mówią o królestwie Jehoszuego (Królestwie Jezusa dla katolików) bo Jehoszua (Jezus) mówił tylko o królestwie Jah.
Wg tego linku
http://en.wikipedia.org/wiki/Jewish_view_of_Jesus Mesjasz dla Izraela musiał być następcą króla Dawida z linii Salomona. Ale jeśli Jezus był synem Bożym niepokalanie poczętym, to nim być nie mógł. Zgodnie z Pismem musiałby odbudować świątynię i sprowadzić żydów spowrotem do Izraela ale Jezus żył kiedy świątynia stała i zanim Żydzi udali się na wygnanie. Piszą też że Jezus nigdy nie był uznany za króla. Nie było ery pokoju zaprowadzonej przez Jezusa, (Isaiah 2:4), ani okresu wielkiej wiedzy, kiedy to świadomość Boga wypełniła Ziemię (Isaiah 11:9) ani też narody nie rozpoznały co zrobiły źle dla Izraela (Isaiah 52:13-53:5). Pisze też że Jezus nie spełnił wymogów na proroka (Deuteronomy, czyli Powt. Prawa chyba, 13:1-5;18:18-22).
Cytat:
Teolodzy judaizmu uważają, iż Jezus nie może być Mesjaszem, ponieważ nie
wypełnił proroctw Izajasza i Ezechiela: Izajasz twierdził, iż Mesjasz będzie
potomkiem linii męskiej króla Dawida (człowiekiem, a nie bogiem lub "synem
Boga"). Mesjasz miał odbudować Świątynię, spowodować powrót wszystkich Żydów do ojczyzny, rządzić jako król i rozpocząć "epokę pokoju i sprawiedliwości", w
której inne narody uznają zło, jakie wyrządziły "narodowi wybranemu". wg
Ezechiela Mesjasz ma odrodzić naród żydowski.
wg http://pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_w_judaizmie
W angielskojęzycznej wikipedii piszą że zdaniem niektórych teologów używane przez Jezusa określenie "mój Ojciec w niebie" jest powszechnym żydowskim zwrotem poetyckim i niesłusznie zostało odczytane w dosłownym sensie. Cytat:
Tora (6:4) : Pan jest naszym Bogiem, Pan jest jeden. (po ang. Deuteronomy (6:4):
"Hear Israel, the Lord is our God, the Lord is one." ) Talmud (Ta'anit 2:1)
stwierdza wyraźnie, iż człowiek popełnia herezję, twierdząc że jest Bogiem
(Ta'anit 2:1): jeśli człowiek twierdzi, że jest Bogiem, jest kłamcą. "if a man
claims to be God, he is a liar."
Bóg- stwórca materii, czasu i przestrzeni, sam nie podlega prawom swojego stworzenia i w związku z tym nie może rodzić się i umierać; jest to argument przeciwko boskości Jezusa. Joseph Klausner-Ten historyk żydowski w książce Jesus of Nazareth. His Time, his Life, his Teaching (Jezus z Nazaretu. Jego czasy, jego życie, jego nauka.) (Londyn, 1925) (...) podkreśla, iż właściwym twórcą chrześcijaństwa nie był Jezus (który zawsze pragnął być prawowiernym Żydem), lecz Paweł z Tarsu.
wg http://pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_w_judaizmie
Ogólnie rasta są świadomi niepewności i niedopowiedzeń które istnieją w tym temacie i podchodzą do tego krytycznie. Rasta nie mają gotowych odpowiedzi na te pytania, bo rasta polega na tym że ludzie sami idą swoją ścieżką do Boga i mają różne poglądy.